Medycyna i zdrowie
Żyć długo i zdrowo

Bodybuilding a kobiecość

30 sierpnia 2015

Bodybuilding a kobiecość Kiedy trener w siłowni proponuje dziewczynom ćwiczenia z hantlami albo sztangą w 9 na 10 przypadków słyszy odpowiedź: „Ależ ja nie chcę dużych mięśni!” lub „Nie chcę stracić swojej kobiecości!”. Zastanawiam się, dlaczego tak wiele kobiet uważa, że mięśnie wyrosną im od samego trzymania w rękach żelaza? Większość „napakowanych” kobiet – to zawodowe kulturystki, sportsmenki zaangażowane w konkursy – są szkolone przez lata do osiągnięcia swoich wyników. Ale wiele zwykłych kobiet tego nie rozumie i unika bodybuildingu jak ognia. A więc chcesz być w formie, ale nie chcesz być umięśniona? Chcesz zachować kobiecość. Jakie jest rozwiązanie? Kulturystyka! A oto dlaczego. Wyobraź sobie, że wszystkie kobiety, które używają ciężarów do ćwiczeń, rozwijałyby duże mięśnie. Więc dlaczego takich dziewczyn nie widzimy nagminnie w salach sportowych? To bardzo proste. W celu rozwoju mięśni kobieta potrzebuje całego szerego czynników: danych genetycznych, intensywnych długotrwałych szkoleń, pożądane jest, aby mieć większy niż przeciętnie poziom testosteronu (hormonu męskiego), codziennego zażywania anabolików – substancji aktywnych biochemicznie, w celu zablokowania naturalnego mechanizmu powstrzymującego nadmierny rozrost mięśni. Oczywiście, są tacy, którzy podejmują jeszcze dodatkową terapię hormonalną powodującą nienaturalny wzrost mięśni. W większości przypadków kobietom po prostu trudno drogą naturalną rozwinąć prawdziwie duże mięśnie, ponieważ poziom testosteronu mają o 20-30 razy niższy niż mężczyźni. Podczas gdy kobiety i mężczyźni zastosują take same obciążenia i czas treningu, ich mięśnie nadal będą nie do porównania. Czym jest kobiecość dla Ciebie? W historii ludzkości ideał kobiety nieustannie się zmienia. Tak więc, w latach 1890tych w Ameryce była popularna modelka Lillian Russell, która ważyła 90 kg. Stopniowo piękno modelek stało się kruche i ostatecznie zwyciężył ideał kobiety szczupłej, czasem wręcz za bardzo. W czasach obecnych, już odchodzi się od anorektycznego ideału kobiety (skóra i kości), w modzie są kształty zdrowe i wysportowane – co znaczy że mówimy „nie” zarówno nadwadze, jak i zupełnemu braku „ciała”. Współczesny wizerunek kobiety w kulturze masowej (np. kino, gry komputerowe) sugeruje, że nie powinna ona być tylko ślicznym delikatnym obiektem pożądania, ale raczej silną osobistością. Moje ciało – to odzwierciedlenie mojego samopoczucia i odbioru siebie, a siły duchowe i fizyczne dla mnie zawsze idą w parze, – oświadcza Amy Blee, mistrzyni NPC USA Fitness. Kontroluj swoje ciało! Dowiedzieliśmy się, że nie trzeba się martwić o to że po tygodniu ćwiczeń wyrosną nam mięśnie Terminatora. Celem bodybuildingu – nie jest bycie „jak ktoś”, ale pokazanie, na co Ciebie stać. Możesz wybrać, jak intensywne treningi zastosować w osiągnięciu ideału, do którego dążysz. Pamiętajmy, że mięśnie – to Ruch, a ruch to konieczny atrybut każdej żywej istoty. Dla osiągnięcia efektu wysportowanego ciała trzeba trenować nie rzadziej niż 3 razy w tygodniu. A więc, jeżeli jesteśmy zainteresowani w tym, żeby wyglądać zdrowo i pięknie – zaczynajmy uprawiać bodybuilding!

Kategorie: Pielęgnacja | Tagi: , , ,