Medycyna i zdrowie
Żyć długo i zdrowo

Czynniki podwyższające ryzyko zachorowania na raka piersi

2 października 2015

Czynniki podwyższające ryzyko zachorowania na raka piersi Istnieje dużo typów nowotworów piersi. Większość z nich – niezłośliwe, nie wychodzą poza gruczoł i nie są zagrożeniem dla życia. Osobną kategorię stanowią torbiele (cysty), które wywołują obrzęk piersi i ból, nieraz towarzyszy temu wydzielenie przeźroczystego płynu z brodawki. WSZYSTKIE takie dolegliwości powinny niezwłocznie zaprowadzić nas do lekarza. Najczęściej spotykanym nowotworem złośliwym (~80% wypadków) jest rak piersi (ang. – carcinoma). Znany on był już lekarzom starożytności, opisywał go m.in. Hipokrates, a później Awicenna. Jest drugi na liście (po raku płuc) wśród przyczyn zgonu z powodu nowotworów. Co roku zapada na niego milion kobiet. Z dobrych wiadomości – umieralność na raka piersi zmniejsza się w ostatnich latach, dzięki działalności skierowanej na wczesną diagnostykę i rozwój zaawansowanych metod leczenia. Inną strategią zwalczania raka piersi jest działalność skierowaną na wykrycie i analizę czynników zwiększających ryzyko i przyśpieszających rozwój raka piersi, a następnie poddanie bezpłatnym badaniom mammograficznym kobiet z tzw. grup ryzyka. Co to jest czynnik ryzyka? Jest to oddziaływanie na organizm, które sprzyja wystąpieniu danego schorzenia. Na przykład, palenie jest czynnikiem ryzyka w rozwoju raka płuc, jamy ustnej, pęcherza moczowego, nerek; oparzenia słoneczne są czynnikiem ryzyka w rozwoju nowotworów skóry (np. melanomy). Co kobieta powinna wiedzieć o czynnikach ryzyka wystąpienia raka piersi? Płeć, wiek, rasa, dziedziczność. Nie da się tych czynników wyeliminować. Typowo, zachorowalność na raka piersi jest wyższa wśród białych kobiet po 50-ce (77% wypadków). Mężczyźni też mogą chorować na raka piersi, ale znacznie rzadziej. Udowodniono, że kobiety ciemnoskóre, azjatyckie i rdzenne Amerykanki chorują na raka piersi rzadziej. Jeżeli w naszej bliskiej rodzinie są przypadki raka piersi, trzeba pamiętać, że mamy wyższe ryzyko – w normie człowiek posiada geny BRCA1 i BRCA2, które nie pozwalają komórkom przekształcać się w nowotworowe. Dziedzicząc zmieniony gen, który sobie z tym nie radzi, mamy podwyższone ryzyko zachorowania na raka (35-85%). Przyczyny hormonalne. Statystycznie, kobiety, które zaczęły wcześniej miesiączkować (do 12 lat), i u których menopauza nastąpiła później (po 50ce) mają nieznacznie wyższe ryzyko zachorowania na raka piersi. Z drugiej strony, kobiety, które mają dzieci (2 i więcej) i na dodatek karmiły naturalnie swoje dzieci przynajmniej po 1,5 roku, swoje ryzyko zachorowania znacznie zmniejszają. Lekarze sugerują że sprawa w ilości menstruacji, które miała kobieta w ciągu życia – im mniej „było” estrogenu, tym lepiej z punktu widzenia zachorowalności na raka. Wiadomo, że przyjmowanie doustnej antykoncepcji hormonalnej może takie ryzyko zwiększyć, zwłaszcza w połączeniu z paleniem i po 35 roku życia. Kobiety, które znacznie przytyły jako dorosłe mają ryzyko większe (przy czym, te kobiety, które od dziecka mają nadwagę – nie). U podłoża tego zjawiska też są efekty hormonalne – tkanka tłuszczowa potrafi inne hormony przemieniać w estrogen. Różni się też metabolizm tkanki tłuszczowej z okolic ud i brzucha – ta z brzucha jest bardziej „niebezpieczna”. A więc moda na płaski brzuch wcale nie jest taka zła. Chcę zaznaczyć, że czynniki hormonalne są ciągle dyskusyjne, i jest cały szereg badaczy, którzy uważają, że nie mają one w ogóle znaczenia. Alkohol. Tu już lekarze nie mają wątpliwości. Kobieta, która codziennie pije alkohol (nawet w małych dawkach) podwyższa swoje szanse na zachorowanie na raka piersi nawet 5-krotnie. A więc, drogie Panie, zwłaszcza jeżeli mamy już na koncie kilka innych czynników ryzyka (wiek, chorzy na raka w rodzinie), z alkoholu lepiej zrezygnować w ogóle.

Kategorie: Codzienność | Tagi: , , ,

Kiedy słońca jest za mało

2 października 2015

Kiedy słońca jest za mało Jesień zbliża się ku końcowi, i wielu ludzi, zwłaszcza kobiet, w tym okresie może cierpieć na różne dolegliwości, takie jak zły humor, brak motywacji do aktywnej działalności, wahania nastroju, zaburzenia miesiączkowania, zmniejszona wydajność i niska odporność organizmu. W obecnych czasach, charakterystyczne dla jesieni niedobory witamin i ciepła można sobie zrekompensować poprzez osiągnięcia cywilizacji. Często brakuje nam też po prostu słońca. Nie oszukujmy się, jest ono konieczne do normalnego życia. Pod słońcem zwiększa się ogólną wydajność organizmu, odporność na przeziębienia, infekcje, niekorzystne czynników zewnętrznych. Istnieje nawet taka metoda jak helioterapia – leczenie słońcem. Jest to potężne narzędzie do zapobiegania chorobom i rehabilitacji. Część podczerwona promieni słonecznych ma głównie efekt termiczny, wnikając w ciało na głębokość 4 cm. Widoczne promienie są odbierane przez siatkówkę oka, powodując wzrost sił witalnych. Promieniowanie ultrafioletowe (UV) wnika do skóry na głębokość 1 mm, ale mimo to potrafi wywołać cały szereg reakcji w tkankach. Zmniejsza lepkość krwi, obniża poziom cholesterolu, co jest ważne dla zapobiegania i leczenia miażdżycy. Promienie UV mają niszczący wpływ na wirusy i bakterie przyczyniają się do syntezy białka, witaminy D, enzymów i hormonów. A w jaki sposób poradzić sobie z brakiem tak niezbędnego słońca? Kiedy brakuje nam światła słonecznego, można wybrać się do solarium. Nie chodzi o to, żeby zdobyć czekoladową opaleniznę, ale uzyskać poprawę swojej kondycji promieniowaniem UV. Długość jednej sesji nie powinna być większa niż pięć minut, a wizyta w solarium nie częstsza niż dwa razy w tygodniu. Nie zaleca się odwiedzić solarium z makijażem. Nie należy również brać prysznic przed wizytą i nie myć się wodą z mydłem, ponieważ wtedy może dojść do oparzenia. Ale co w przypadku, gdy chronicznie nie ma czasu na wizytę w solarium? Polecamy kilka innych sposobów na złapanie życiodajnych promieni. Ważne jest trzymanie się tej samej pory wstawania, posiłków, pójścia do łóżka. Radzimy też ćwiczyć, najlepiej przy oknie. W pracy postaraj się przenieść za biurko przy oknie, jeżeli to możliwe. Nie przegapiaj możliwości „wyskoczyć” z pomieszczenia na krótki spacerek, zwłaszcza w godzinach porannych. Najlepiej do pracy iść na piechotę- wtedy zarazem i dotlenisz się i złapiesz trochę światła. Dieta powinna zawierać więcej warzyw i owoców. Szczególnie preferowane są owoce cytrusowe, nabiał, mięso, buraczki i warzywa zielone. Twój organizm wtedy otrzyma niezbędne mikroelementy, takie jak magnez, wapń, jod i witaminy. Jeżeli słońce nie pojawia się już od dłuższego czasu, polecamy zażyć parę dawek witaminy D – jest ona też np. w tranie. Nie poddaj się depresji, zwłaszcza jeśli nie ma widocznego powodu. Spróbuj dobrze się bawić, w miarę możliwości rób na co masz ochotę. Może uda się wybrać na urlop do bardziej słonecznego miejsca? Tylko trzeba wtedy pamiętać, że nagła zmiana strefy klimatycznej to też nie lada wstrząs dla odporności.

Kategorie: Dieta | Tagi: , ,