Medycyna i zdrowie
Żyć długo i zdrowo

Nie zawsze Coca Cola

21 października 2015

Nie zawsze Coca Cola I w lecie, i w zimie napoje gazowane są sprzedawane na każdym rogu. W upał z ich sprzedaży osiąga się astronomiczne kwoty. Jeśli dorośli wolą po prostu wodę gazowaną i piwo, to dzieci piją kolorowe napoje gazowane litrami. Więc czy jest to bezpieczne, jak się wydaje – i dla dzieci i dorosłych? Jak wielką szkodę dla zdrowia (bo o korzyści nie wspominamy nawet) przynoszą napoje, w których tyle kalorii, cukru i chemii żywności? Otyłość, próchnica, kruche kości, uzależnienie od kofeiny – to tylko najbardziej podstawowe problemy, do których może doprowadzić nadużycie napojów kolorowych. Częste jest zapalenie błony śluzowej żołądka (dwutlenek węgla narusza normalną kwasowość żołądka, a gaz zakłóca normalne skurcze), zaburzenia wątroby, spowodowane słodzikiem aspartamowym … Lista jest bardzo długa. Jedno z najbardziej prestiżowych czasopism medycznych „The Lancet”, opublikowało niedawno badania, które jednoznacznie dowodzą związku między napojami słodzonymi i otyłością u dzieci. Oczywiście, naukowcy wzięli pod uwagę też inne czynniki ryzyka, takie jak niezdrowa żywność, mała aktywność fizyczna dzieci i czynniki dziedziczne. Okazało się, że „nieszkodliwy napój” – to niezależny i istotny czynnik ryzyka, który zwiększa prawdopodobieństwo otyłości prawie 2-krotnie. W przeciwieństwie do podobnych badań, podjętych z inicjatywy producentów, opisywane badanie trwało ponad 2 lata, brało pod uwagę dynamikę, a zatem jest bardziej wiarygodne. „Łatwy dostęp do kalorii”, w które są bogate napoje gazowane, „oszukuje” mózg. Wydają się niezauważalne, zmniejszają uczucie głodu na tak krótki czas, że praktycznie nie mają wpływu na ilość pokarmu, którą człowiek spożywa później. Ale lekkie węglowodany są wykorzystywane przez ciało do tworzenia tłuszczu. Oczywiście, światowa epidemia otyłości, o której teraz tak dużo się mówi, powstała nie tylko ze względu na słodzone napoje bezalkoholowe, jest ona złożonym problemem. Ale czy jest sens, dodawać ciału jeszcze dodatkowych kalorii? Na podstawie analizy przypadków ponad 3200 Amerykanów stwierdzono, że istnieje bezpośredni związek między próchnicą zębów i napojami bezalkoholowych. Winny jest nie tylko cukier i substancje słodzące – to, że kwas niszczy szkliwo zębów, dzięki reklamom słyszeli wszyscy. Wszystkie napoje zawierają kwas – od stosunkowo nieszkodliwego dwutlenku węgla (który rozpada się na gaz i wodę prawie natychmiast) do kwasu ortofosforowego, który nawet może rozpuścić gwoździe – nie to co zęby. Kofeina – to niebezpieczeństwo uzależnienia. Dla miłośników takich „wód” jak Coca-Cola i Pepsi istnieje niebezpieczeństwo negatywnego wpływu kofeiny na organizm, w przypadku ciągłego nadużywania tych napojów. Istnieją dowody na to, że kofeina już w okresie dzieciństwa uczy ciało do tego „dopingu”, co owocuje większym prawdopodobieństwem w okresie dorosłym dystonii naczyniowych i innych nieprzyjemnych dolegliwości. Ponadto opisano szkodliwy wpływ kofeiny na rozwój mózgu dziecka. Producenci twierdzą że kofeina jest dodatkiem smakowym. Ale zdaniem naukowców, popularność napojów gazowanych z kofeiną jest wysoka ze względu na psychiczne i fizyczne uzależnienie od kofeiny. Smak napoju z kofeiną i bez może odróżnić tylko 8% badanych.

Kategorie: Dieta | Tagi: , ,

Rozpowszechnione mity o antykoncepcji hormonalnej

18 października 2015

Rozpowszechnione mity o antykoncepcji hormonalnej Medycyna się rozwija – uprzedzenia pozostają. W tym te, związane z pigułkami antykoncepcyjnymi. Podczas gdy miliony kobiet spokojnie korzystają już z piątej generacji leków, nadal w niektórych kręgach krążą pogłoski o tłustym i włochatym stworze, w którego zamienia się ta, co zażywa hormonalne środki antykoncepcyjne. Poniżej jest kilka, niestety, nadal rozpowszechnionych mitów o antykoncepcji hormonalnej. Mit 1: Szkodzą naszemu zdrowiu. Hormonalne środki antykoncepcyjne wywierają różne efekty na ciało, które nie mogą być określone jednym słowem – korzystne lub niekorzystne, dobre lub złe. Terapia hormonalna jest stosowana przez kobiety nie tylko w celu zapobiegania niechcianej ciąży, ale również do celów medycznych – w tym przypadku działanie antykoncepcyjne jest uważane za produkt uboczny. W tym samym czasie jedne pigułki hormonalne u niektórych kobiet mogą powodować poważne problemy zdrowotne, a inne – nie powodują żadnych dolegliwości. Dlatego decyzje o wyborze leku powinien podjąć lekarz specjalista uwzględniając cały szereg czynników. Mit 2: Nie mogą je stosować bardzo młode dziewczyny (do 20 lat). Hormonalne środki antykoncepcyjne mogą być używane w bardzo młodym wieku. Mit 3: Po długim czasie stosowania hormonów nie da się zajść w ciążę. Wręcz przeciwnie. W pierwszym miesiącu po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej szansa na zajście w ciążę zwiększa się dramatycznie i, jak pokazują statystyki, 1,5-2 razy większa jest szansa na bliźnięta lub trojaczki. Użycie hormonalnych środków antykoncepcyjnych na okres 3-4 miesięcy w oczekiwaniu, że po odstawieniu leku wystąpi ciąża – jest dość powszechne w leczeniu niektórych form niepłodności. Rozwój ciąży po preparacie hormonalnym w niczym nie różni się od przypadku gdy jego nie zażywano. Mit 4: Trzeba robić przerwę. Wiadomości, że co 6 miesięcy (rok lub dwa) w przyjmowaniu leków hormonalnych należy zrobić przerwę na miesiąc są nieprawdziwe. Przerwy w przyjmowaniu leku nie wpływają na jego efekt. Jeśli nie ma przeciwwskazań (o czym decyduje lekarz), hormonalne środki mogą być używane do samej menopauzy. Mit 5. W przypadku zażycia pigułek hormonalnych, można zachorować na raka piersi i jajnika. W badaniach nad rakiem kanadyjscy naukowcy wykazali, że regularne stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jajnika o 45-60%. Na częstość występowania raka piersi, leki te mogą mieć nieznaczny negatywny wpływ, jeżeli są zażywane po 35 roku życia w kombinacji z paleniem tytoniu. Trzeba tylko zaznaczyć, że pigułki antykoncepcyjne nie chronią przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Tabletki mogą jedynie zmniejszyć ryzyko wystąpienia ostrej choroby zapalnej narządów miednicy, prawdopodobnie z uwagi na fakt, że przyczyniają się do zagęszczenia śluzu szyjki macicy, a tym samym zapobiegają przenikaniu infekcji. Jednak w celu ochrony przed chorobami, infekcjami przenoszonymi drogą płciową, tabletki nie mogą być wykorzystywane i w tym przypadku dodatkowo zalecane są takie środki jak prezerwatywy.

Kategorie: Codzienność | Tagi: , ,

Szykujemy się do zimy

17 października 2015

Szykujemy się do zimy Nadchodzi zima. Wszyscy, którzy dbają o swoje zdrowie, zaczynają myśleć o tym, jak ułatwić organizmowi przejście w tę „ciemną, zimną i niezdrową” porę roku. W tym artykule proponujemy kilka prostych wskazówek, które pomogą zwiększyć odporność i ograniczyć negatywny wpływ zimy na nasze zdrowie i samopoczucie. Lekarze mówią, że ze względu na specyfikę sezonową regulacji procesów metabolicznych organizm zaczyna działać inaczej, i gorzej trawi węglowodany. Paradoksalnie, ale właśnie z nadejściem zimnej i ciemnej pory roku, wiele osób przyznaje się do „chętki na słodycze”. Dzieje się tak dlatego, że ze względu na słabe trawienie węglowodanów organizm „traci” swoją dzienną dawkę energii, i próbuje nadrobić cukrem. Trzeba pamiętać o tym, żeby uniknąć znacznego zwiększenia masy ciała. Wystarczy zastąpić „ciężkie” węglowodany (ciasta, ciasteczka, desery, dania mączne i wyroby cukiernicze) lekkostrawnymi, które są zawarte w miodzie, suszonych owocach. Inną zaletą suszonych owoców jest to, że włączenie ich do diety normalizuje przemianę materii, poprawia odporność organizmu i nie przyczynia się do nadwagi. Banalna, ale ważna rada: nie zapomnij o witaminach. Niedoboru witamin jest o wiele łatwiej dostać, niż później „nadrobić” straty. Dlatego też, jeśli to możliwe, trzeba zwiększyć spożycie świeżych owoców i warzyw. Szczególną uwagę należy zwrócić na owoce bogate w witaminę C: pomarańcze, mandarynki, grejpfruty, winogrona. Niewątpliwą korzyść dla zdrowia przynoszą jabłka. Wśród warzyw, zwróć szczególną uwagę na marchew: dziennego spożycia szklanki świeżego soku z marchwi z dodatkiem kilku łyżek śmietanki wystarcza na zapewnienie organizmowi zapotrzebowania na niezbędną dla zdrowia witaminę A. W zasadzie, w okresie adaptacji nie tylko słabo wchłaniają się węglowodany, ale także ciężkie dania mięsne. W związku z tym najlepsze są w diecie białka pochodzenia roślinnego (fasola, soczewica, groch, soja), chude mięso (kurczak, indyk) oraz produkty mleczne. Niech w codziennej diecie zjawią się i owoce morza: ryby morskie, kraby, krewetki, które zawierają jod i selen, poprawiając ogólny tonus ciała. Tym paniom, które cały czas dbają o smukłą sylwetkę, zwracamy uwagę na fakt, że jesienią i zimą, niemal każda kobieta powinna przybrać na wadze około dwóch kilogramów. To jest normalne! W ten sposób organizm próbuje chronić się przed nadchodzącym zimnem, tworząc „ciepło izolację tłuszczową”. Tym bardziej, że w okolicach wiosny te dwa kilogramy znikną, jakby nigdy nie istniały. Palaczki powinny zredukować konsumpcję papierosów – nikotyna zwęża naczynia krwionośne i obniża poziom poboru tlenu, co w połączeniu ze zwężeniem naczyń z powodu zimna może powodować dyskomfort i doprowadzić nawet do omdleń. Nogi, szyja i głowa mają być dobrze ubrane, bo od przeziębienia mogą zacząć się poważniejsze schorzenia. Nie próbujmy „podganiać” osłabiony organizm kawą czy mocną herbatą, lepiej kupmy w aptece ogólno stymulujący preparat, oparty o działanie gin-seng, imbiru, Eleutherococcus.

Kategorie: Dieta | Tagi: , , ,

Kochanie, boli mnie głowa

13 października 2015

Kochanie, boli mnie głowa Rzeczywiście, w tym żarcie jest odrobina prawdy. Dosyć często głowa zaczyna boleć właśnie podczas seksu. Najgorzej, że zdarza się to w „momenty kulminacyjne”. Jednak to mężczyźni cierpią na taką dolegliwość 3 razy częściej od kobiet. Najbardziej rozpowszechnioną przyczyną jest nadciśnienie i problemy z naczyniami krwionośnymi mózgu. Podczas stosunku ciśnienie wzrasta, naczynia rozszerzają się, tętno skacze i krew „pulsuje” w głowie. W przypadku regularnych problemów tego rodzaju wskazana jest konsultacja neurologa. Ze „środków domowych” można polecić filiżankę mocnej, słodzonej herbaty 10 minut przed „randką” albo grejpfrut, albo kilka gałązek świeżej natki pietruszki. Środki przeciwbólowe. Paradoksalnie, ale użycie środków przeciwbólowych na dłuższą metę może dać odwrotne skutki. Im więcej człowiek łyka APAPów i Ibuprofenów, tym wyższe jest ryzyko przyczynienia przez nie wtórnych ataków bólu głowy. Nasz organizm sam posiada mechanizmy przeciwbólowe, które w odpowiedzi na ból wyrzucają endorfiny – własne analgetyki. Przy częstym podawaniu środki przeciwbólowe redukują te mechanizmy, i głowa zaczyna wtedy boleć dosłownie „na pustym miejscu”. Pokonać ten problem, jeżeli już wystąpił, pomogą techniki relaksacji, masaże, medytacja, joga i ćwiczenia oddechowe. Jedzenie. Prowokują ból głowy słynne „dopingi” pracoholika: kawa, czekolada, papierosy. Nie dostając swojej dawki organizm mści się bólem głowy. Dużo ludzi reaguje bólem głowy na aminy pochodzące z żywności – np. tyraminę. Takie substancje znajdują się w dojrzewających serach, occie, musztardzie, wędlinach, selerze, ananasach, awokado, śliwkach. Taki „polepszacz” smaku jak glutaminian sodu oraz taki „poprawiacz” wyglądu wędlin i wyrobów mięsnych jak azotyn sodu też mogą doprowadzić do ataku bólu. Praca. Warunki pracy też mają duży wpływ na kondycję naszej głowy. Pierwszy z nich – to niewłaściwe oświetlenie (zbyt jaskrawe albo niedostateczne), drugi – brak tlenu w powietrzu. Im wyższe piętro, tym mniejsza zawartość tlenu w powietrzu. Niedotlenienie – to ważny problem pracowników w biurach powyżej szóstego piętra. Zaleca się stosowanie jonizatorów powietrza, roślin doniczkowych, uprawianie ćwiczeń oddechowych. Statystyka. 60% mężczyzn i 75% kobiet przynajmniej raz w miesiącu cierpi na ból głowy. Tylko w 5% przypadków jest to spowodowane stanem chorobotwórczym. Reszta wypadków ma podłoże neurologiczne – i winę za to ponosimy sami. Ból w strefie skroni, zwłaszcza jeżeli towarzyszą mu takie zjawiska jak przyśpieszone tętno, wilgotne dłonie jest spowodowany przez stres i nieumiejętność radzenia sobie z nim. Pomoże, jeżeli się położymy i odpoczniemy. Co robić jeżeli jesteśmy akurat w pracy i nie da się „uciec” obowiązkom? Spróbujmy zrelaksować się przy biurku. Zamknijmy oczy, wyobraźmy sobie ocean… Szum fal, ciepła woda dotykająca stóp. Powiedzmy sobie: „Ból odchodzi…”. Powinno pomóc. Nie starajmy się być ideałem w oczach wszystkich, spróbujmy poradzić sobie z negatywnymi emocjami. I nie zapominajmy o poczuciu humoru!

Kategorie: Pielęgnacja | Tagi: , , ,

« Poprzednie